- Janusz: jako drużyna nie funkcjonowaliśmy dobrze
- Rećko: będę grał najlepiej jak potrafię
- Play off: Porażka ZAKSY
- Play off: Jastrzębski pokonał Norwida i jest w półfinale
- Play off: ZAKSA lepsza w pierwszym meczu. LUK pokonany u siebie
- Play off: Warta potrzebowała 4 setów do zwycięstwa
- Play off: Projekt lepszy od Skry w 1 meczu
- Play off: JSW krok bliżej awansu
- Grbić:”Polska zawsze gra o medal”. Trener podał szeroki skład na VNL
- PL: Ostatnie rozstrzygnięcia przed play off – wyniki
Play off: Warta potrzebowała 4 setów do zwycięstwa
- Updated: 29 marca, 2025

Zawiercianie wykorzystali osłabienie rywali i odnieśli pewne zwycięstwo w pierwszym meczu ćwierćfinałowym PlusLigi, pokonując Asseco Resovię Rzeszów 3:1. Mimo trudnej sytuacji kadrowej, rzeszowianie walczyli do końca, ale nie zdołali odwrócić losów meczu. Rewanż w Rzeszowie odbędzie się 5 kwietnia.
Początek meczu należał do przyjezdnych, którzy szybko objęli prowadzenie 2:0. Rzeszowianie, mimo problemów z przyjęciem zagrywki, poczuli się pewnie, a po asie serwisowym Klemena Cebulja prowadzili już 6:3. Jednak Zawiercie nie pozostało bierne. Po skutecznym bloku na Aaronie Russellu, Resovia miała przewagę 9:6. Szybka reakcja gości, w tym punktowy atak z zagrywki Miguela Tavaresa i kontratak Russella, doprowadziła do remisu 12:12. Zawiercianie pokazali lepszą grę na siatce, co pozwoliło im objąć prowadzenie 15:14. Po kilku sprytnych zagranych akcjach, zespół z Zawiercia nie oddał już prowadzenia i zakończył seta wynikiem 25:22, po ataku ze środka Jurija Gladyra.
Drugi set rozpoczął się od mocnego uderzenia Zawiercia, które objęło prowadzenie 4:1. Zmiany w składzie Resovii, pojawienie się Gregora Ropreta i Adriana Staszewskiego, nie pomogły. Rzeszowianie mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki, co wykorzystali Zawiercianie, powiększając swoją przewagę do 8:4. Dobre zagrywki Mateusza Bieńka i atak Aarona Russella dały Wartę aż 11:6. Kiedy po blokach na Stephenie Boyerze przewaga rosła do 18:13, Resovia poprosiła o przerwę, ale to nie przyniosło rezultatu. Ostatecznie Zawiercie zakończyło seta wynikiem 25:18, po ataku Russella.
Trzeci set zaczynał się wyrównaną walką, ale to Resovia, dzięki świetnej postawie Klemena Cebulja, zbudowała przewagę 9:7. Zawiercianie popełniali błędy, a goście kontrolowali grę, prowadząc 13:11. Po udanym bloku na Boyerze, Zawiercie zbliżyło się do remisu, ale Resovia znowu przejęła inicjatywę i po atakach Cebulja i asie serwisowym Dawida Wocha prowadziła 21:18. Zawiercianie nie byli w stanie odrobić strat i przegrali seta 21:25.
Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia Zawiercia 6:4. Mimo błędów własnych Resovia zbliżyła się do rywali na 10:11, ale Zawiercie nie pozwoliło na więcej. Po skutecznych zagrywkach Bartosza Kwolka i atakach Russella, drużyna z Zawiercia utrzymała dwupunktową przewagę. Po autowym ataku Cebulja oraz kontrataku Kwolka, Zawiercie prowadziło już 21:17. Ostatecznie, po punkcie zdobytym przez Karola Butryna w bloku na Boyerze, mecz zakończył się wynikiem 25:18, a Zawiercie wygrało 3:1.
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy zakończył się zasłużonym zwycięstwem Zawiercia, które w pełni kontrolowało przebieg gry, szczególnie w kluczowych momentach. Teraz zespół Michała Winiarskiego będzie dążył do rozstrzygnięcia rywalizacji w Rzeszowie.
MVP: Bartosz Kwolek
Aluron CMC Warta Zawiercie – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (25:21, 25:18, 21:25, 25:21)
Warta: Kwolek (18), Russell (16), Gladyr (7), Tavares (2), Bieniek (10), Butryn (15), Perry (libero) oraz Nowosielski, Ensing
Resovia: Woch (8), Kłos (5), Boyer (13), Vasina, Kozub, Cebulj (18), Potera (libero) oraz Bucki, Ropret (3), Staszewski (4)